Wracam pewnego dnia do domu. Zmęczony, głodny. Na dworze zimno, mokro. Skończył mi się płyn do spryskiwaczy i jedyne miejsce po drodze jakie było, aby go kupić to stacja Orlen. Przed wejściem wystawiony do budynku zachęca do kupna, patrzę, że inni biorą. Myślę sobie – kupię 2 butelki, idzie zima i płyn będzie potrzebny. Ustawiam
(More)…
