Dwa miesiące temu pisałem o pewnych przebojach z t-mobile. Wczoraj przedłużałem kolejną umowę i znowu to samo. Pominę w tym miejscu warunki samej umowy, bo są całkiem przyzwoite. Przejdę natomiast do problemów z operatorem. Zmianę taryfy i ogólne warunki ustalałem przez infolinię. Wszystko było dobrze poza jednym szczegółem. Konsultant nie wspomniał ani słowa o włączeniu grania na czekanie(płatna usługa). Powiadomiono mnie o tym za pomocą SMS’a. Oczywiście natychmiast płatną usługę wyłączyłem. Moje pytanie to: dlaczego nadal robią to nie licząc się z klientami? Drugi problem, który mnie trochę irytuje to brak możliwości zamówienia nowej karty sim (microSIM) za pomocą infolinii. Operator twierdzi, że muszę udać się do punktu w Rzeszowie i osobiście dokonać płatnej wymiany. O tym do czego będzie mi potrzebna nowa karta napiszę już niebawem.
